Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda. Tyle to nie opłaca się. Myślałem że całe pole tak wygląda.
Dzięki za odpowiedź, ja potrzebuję gfx połączyć z Muller track guide i taki sam kabel by się przydał. O dziwo opryskiwacz(dubex 2002rok) jest z isobusem ale po podłączeniu bezpośrednio pod isobus w ciągniku nie da się obsłużyć większości funkcji gdyż oryginalnie opryskiwacz jest sterowany joystickiem
Powiem tak, postawiłem w tamtym roku oborę na głębokiej ściółce na opasy i poza założeniem słomy w żniwa to pracy przy tym praktycznie nie ma, pomimo tego że jeszcze scielarki się nie dorobiłem. Jak będzie ciągnik ze scielarką to ścielenie będzie trwało kilka minut dziennie, a wyrzucanie obornika to jeden dzień co 1,5 miesiąca od 200 sztuk.
różnica prędkości obwodowej kół przedniej i tylnej osi napędowej przy nowym ogumieniu i prawidłowym ciśnieniu to chyba ok 2% , w miarę zużycia opon (a przód zjada szybciej niż tył )to sie wyrównuje a potem znowu rozjeżdża w którąś stronę w zależności od tego na której osi wymienimy opony na nowe
Zwracam honor, faktycznie około 2,5% różnicy powinno być, natomiast pytanie czy producenci faktycznie się do tego stosują. W ładowarce gdzie przedni i tylni most jest taki sam pewnie nie ma takich bajerów.
a skąd taka informacja że w ciągniku przednia oś szybciej ciągnie? Kupowałem nowy ciągnik i można było jeździc po betonie z przednim napędem i nie było żadnych naprężeń, gdyby przednia oś szybciej ciągnęła to byłoby to wyczuwalne na betonie czy asfalcie.
ciekawe poidło, ja u siebie zakładałem kerbla i też dobrze się sprawdza, a takiego nigdzie nie spotkałem wcześniej. Teraz znalazłem to takie jak twoje około 700zł kosztuje.
Amazone zg5000 mam i spoko rozrzuca, ale drugi raz bym nie kupił bo za mały, dolomitu 5 ton wchodzi a cukrowniczego to ledwo 3,5t. Teraz brałbym gustrowera, jak dla mnie najlepsza wapniarka.
Nie żałuję zakupu, choć nie jest to maszyna bez wad. Drugi rząd talerzy trzeba ustawiać płycej od pierwszego bo robi kopiec na srodku i nawet te hokeje nie dają rady tego rozciągnąć. Druga rzecz to bardzo słabe malowanie, niebieskiej farby to jest dosłownie popruszone a nie pomalowane. I dużo elementów montażowych typu śruby, tulejki już pordzewiało także pod tym względem wypada słabo w porównaniu np do horscha pronto którego mam. No i jakbym teraz brał to obowiązkowo wziąłbym hydrauliczną regulacje wału.
Nie polecam tych wąskich zębów 40mm bo na słabej ziemi to one nie mieszają w ogóle tylko tną ziemię, a różnica w oporach roboczych jest nieznacznie mniejsza.
No i podwójny wał bierz minimum 500mm ja mam 400 w Agro masz apr. i jest przy mały, poza tym patrz żeby wał był na sztywno a nie na kołysce w czasie pracy.