Nie zaglądałem tutaj od mojej poprzedniej wiadomości i widzę, że niektórzy maja ból d*py, że rzepak mógł posypać 4 tony na 5-6 klasie i że u nich na takich nie rośnie. A moje doświadczenie na mozaikach, gdzie w suche lata pszenicę ledwo złapiesz hederem, a kuku ma 1,5-2m wysokości pokazują, ze rzepak na takie stanowiska jest najlepszym, co można posiać. Mało tego... nawet przy ph 4.5 potrafi rosnąć.
Wracając do pola z zeszłego roku: 4 lata temu badania gleby i pH 4.2-4.6 zasobności wszystko nisko, więc poszło 3t wapna z morawicy i 2t magnezowego, zaorane i rozsiane 250 polifoski 6 na orkę i nic nie zostało posiane, bo zaczęło padać i nie zdążyłem z pszenżytem.. Na wiosnę łubin, nast rok pszenżyto i znów lubin. Po łubinie rzepak 200npk pod orkę i 200 pod agregat. Jesienią rzepak skracany 2 razy, caryx i 2 raz tebu z czymś (rósł jak szalony, łubin + taka jesień). Bor i mikro wiadomo... Wiosną 180N w czystym i 200kg soli potasowej. Skracanie Caramba, na płatek coś ze strobi i mikro, bor wiadomo, jak to w rzepaku. Susza, totalny piach, a ściernisko zielone po skoszeniu.
Żeby nie było za kolorowo, w tym roku rzepak kiepsko wygląda i oby koszty się zwróciły...