Wyciągnąć stary to nie problem, gorzej nowy założyć, tragedia albo ja nie umiem. Kupiłem w bima za 30pare zł. Ta guma się ścina na tym kołnierzu metalowym, za w czasu na drugim pilnikiem objechałem ciut lżej weszło... (na starych jeden inny od drugiego, ale też na obu guma zjechana...być może ten drugi był bez gumy, czemu oni, to takie ciasne robią...
Macie jakiś patent jak to wbijać...? Samym młotkiem nie mogłem. Ja dałem na tą śrubę rzymską co wychodzi dużo podkładek dopasowanych do kołnierza mieszka i nakręcałem nakrętką troszkę (zawsze krzywo) weszło i potem na chama młotkiem dobiłem. Miałem obawy czy nic tam się nie pognie przy dokręcaniu.
Te otwory, to zawsze widziałem (nie przyglądałem się temu bliżej) ale myślałem, że to odpowietrzenie hamulców a nie kalamitki.
Dałem 25razy smarownicą i nigdzie nie wyszedł smar.
Uszczelniacz listwy podnośnika, to też by trzeba mieć dopasowany ściągacz by to wyjąć.
Mój dach się nie otwiera, w tamtym roku cały rozkręcałem z góry, są dwie wersje jak piszą koledzy wyżej.