Dziś udało się rozsiać drugą dawkę azotu na pszenżyto i na łąki.
Po południu zacząłem wozić obornik pod qq na pole gdzie dopiero udało się wjechać. O 19 tak zaczęło lać że chyba za tydzień tam wjade :(
Najbardziej wlasnie boje sie grzechotek. Ale pewnie najlepiej gdy mocno doje.... śruba to będe zwykłym kluczem popuszczal i pózniej tym z grzechotą. Szczególnie przydatne są takie zestawy przy dłubaniu w samochodzie :)
Z lewej strony stanley a z prawej jakiś tańszy zestaw. Prezenty troszkę się powtórzyły i tym sposobem mam 2 zestawy. Stanley jeszcze nie używany. Ten tańszy już wielokrotnie:)
Przyjdzie ocieplenie a z nim deszcze i na pole nie pójdzie wjechać. U nas w powiecie mało kto o siewie myśli. Jeszcze sporo do orki jest przez mokrą jesień. A póki co roślinki nic nie ruszają.