Olej jest jak mleko. Nawet jak dłużej stoi to i tak nie zmienia barwy. Miałem tą samą myśl, więc wymieniłem olej na Fuchs hvi 46. Nie wiedziałem, czy da się to inaczej zrobić, więc wymieniałem poprzez spuszczanie z powrotu i dolewanie świeżego oleju do zbiornika. Ładowarka gaśnie tak powoli jakby zaczynało jej brakować paliwa. Nie tak od razu. Dodam, że zaczęło się tak dziać po tym jak zagotował mi się silnik. Myślałem, że wywaliło uszczelkę pod głowicą, więc ją wymieniłem. Przy okazji wymieniłem pompę wody i wypłukałem cały układ chłodzenia.