Co chwila powraca temat dorabiania na etacie przy jak by się wydawało dużym areale mowa tu o np . 50 ha . Ja się zapytam jednego z drugim co wy na tych etatach chcecie robić i za ile , bo takiemu gamoniowi co na 50 ha nie jest w stanie zarobić na godne życie ja za pełny etat bym dał na bułkę i miskę ryżu za dniówkę , a za takie głupie myślenie i pisanie bym walił dechą w łeb jak to Bronisław powiadał . Etat to przeważnie 8 godz. plus dojazd 2 to na krótkim dniu jedziesz w nocy i wracasz w nocy , wiem że jest wolna sobota i niedziela , ale nie dlatego są wole żebyś jechał w pole i grzebał po nocy tylko żeby jeden z drugim zresetował ten pusty łeb po tygodniu na etacie i nie koniecznie na przyjemnościach , bo za tydzień to się nazbiera domowych obowiązków na tyle że się wysrać nie ma kiedy tym bardziej że mowa tu o mieszkańcach wsi gdzie potrzeba pokosić pograbić , dziadek , babcia pies kot , garaż auto i popatrzeć czy wszyscy jeszcze w domu żyją hahaha pod warunkiem że sprawy domu i dzieci są ogarnięte , bo jak jeszcze paniusie trzeba zawieść do fryzjera i dzieci pouczyć w wekend to trzeba mieć albo łeb betonowy albo być pod stałym nadzorem specjalisty .