Przy tej cenie za jęczmień agrotechnika powinna być np taka
1. w pażdzierniku rozwalić 150 kg rozsiewaczem do nawozu jęczmienia prosto od kombajnu pod talerzówkę w pażdzierniku wysoko ubezpieczyć od wymarznięcia i czekać do wiosny na atak besti ze wschodu
2. w kwietniu jak bestia nie poradzi to polisa na grad , ekoschematy ile wlezie delikatnie chwastoxu żeby nie fruwał po wsi ostrożeń i cierpliwie czekać do sierpnia
3 . w sierpniu już można podejmować decyzje , szacowanie o ile był kataklizm , zbiór ziarna o ile występuje + słomy o ile jest kupiec lub talerzówka i międzyplon ozimy o ile wcześniejsze ekoschematy tego nie wykluczają
4. w maju 100 kg pośladu strączkowych pod talerzówkę i dopłaty i zaś upchać ekoschematów pod korek , dobrze ubezpieczyć lekko popryskać i czekać do końca września na stawki dopłat i zastanawiać czym to młócić
5. Cały rok śledzić losy wojny , zielony ład , arimr , programy rolnośrodowiskowe i ewentualnie się w ekologie udać , dobrze by było pomyśleć jeszcze o zakupie większego zwierzątką na gospodarstwo , bo mądrogłowcom chodzą po głowie wspieranie gospodarstw z produkcją zwierzęco roślinną . Zimy teraz łagodne to nie problem żeby było kilka baranów więcej na wsi