Skocz do zawartości

Popier96

Members
  • Postów

    348
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Popier96

  1. W tym roku chcę trochę więcej rozsady zrobić, już nawet nasion trochę pozamawiałem. Jeszcze na jakiś tunel poluję po piniądzach. Trzeba będzie się po Proszowicach powozić i cosik przytargać. A ze zwierzakami, to w styczniu pasuję troche brojlera przywieźć. Śruty rzepakowej 50kg leży już z dwa miesiące, to by się przepuściło przez nie. U mnie prawie 300 ramek czeka na zbicie, ale powiem Ci- jakoś mi się nie chce. Muszę złapać wenę twórczą 🤣
  2. No podobnie mam. Nie lubię szopek. Ale jak jeszcze dobry pieniądz przy okazji można zarobić to czemu nie. Ja to mam najprawdopodobniej jakiegoś szkodnika w ulu. Muszę łapkę na myszy wrzucić na dennicę.
  3. W okolicach Jacusia na już potrzebują do skręcania szafek, nie wiem czy się nie przejadę w drugi dzień świąt i w kolejne. Dobre pesos.
  4. Również z chęcią przeskoczyłbym wszelkie święta. Całe szczęście jutro do pracy. Ale wam zdrowych spokojnych.
  5. Każdy tego typu pies będzie stróżem w obejściu. Ty narazie wysyłasz rasy które potrzebują pracy z właścicielem. Nie ułożą się same. U mnie berneńczyk to pies który nie szczeka. Ale na podwórko nikt nie wejdzie. Wybrał sobie siostrę na przewodnika i już raz nieobliczalnie zaatakował, najprawdopodobniej źle oceniając zagrożenie. Mimo, ze totalnie agresji nie wykazuje, ba żadnych jakichkolwiek cech agresji. To wystarczy, że podejdziesz do siostry i spróbujesz coś przeciwko niej, szczególnie jak Cię nie zna. A niby pies dla każdego.
  6. Mam berneńczyka- psa. Już po obserwacji behawioralnej. Z psami nie ma żartów.
  7. Po co Ci pies z adhd? Kup sobie jak Radek owczarka środkowoazjatyckiego albo jakiego berneńczyka. Jak będą chcieli to i tak otrują...
  8. Myślę, że kluczem opłacalności tego typu upraw jest tanie nasiono. Ciekawi mnie jak uprawiałeś tą kukurydzę. Masz jakieś notatki z kosztami?
  9. No, kiełbasa uwędzona. Jutro szynki, kabanosy, serki. W wigilię do pracy, w Boże Narodzenie do pracy, w drugi dzień się dychnie i zaś trzeba iść tyrać. Życie. Pogoda też nijaka, ni to ciepło, ni to zimno. Coś śniegiem na południu straszą na święta. Ciekawe czy się sprawdzi.
  10. Znaczy się, totalnie się nie opłaca. Ale doświadczenie fajne!
  11. W jaki sposób uwalniasz?
  12. Bo mrówkowy jest niebezpieczny. KS jest mniej inwazyjny, a roztocz sypie się równie dobrze. Niejedna publikacja na ten temat powstała. Ale spoko, rozumiem. Faktycznie izolacja pozwala na pozbycie się roztocza. Ja póki co kombinuje inaczej.
  13. Suszycie tarcice? Czy wszystko na świeżo idzie?
  14. Co masz na myśli mówiąc o przygodach z kwasem? Ja stosuje tylko KS. KM nie na moje nerwy. Właśnie, bo najlepsze efekty zawsze daje połączeni dwóch substancji. Nawet w rolnictwie tak jest.
  15. A apropo tych dwóch tabletek rocznie... Z ciekawości kiedyś spróbuj po takim leczeniu zastosować właśnie KS. Można się podobno- niestety zdziwić.
  16. Do izolacji jak już kiedyś wspominałem, zraziłem się. Może kiedyś... Narazie mam fajne pszczoły które same hamują czerwienie. Trzeba rozwojowo podkarmiać w sierpniu bo inaczej pszczoły na zimę by nie było.
  17. Ja od przyszłego sezonu jak zdrowie pozwoli to chciałbym testowo kilka rodzin utrzymać tylko za pomocą kwasów. Docelowo przejść na sublimację. Paski po lipie, sublimacja przed zawiązaniem kłębów. Sklenary G10 i Galicji zamówiłem na odkłady rzepakowe. Zobaczymy co to za pszczoły.
  18. @Chłoporobotnik
  19. Wczoraj potraktowałem kwasem pszczoły. Narazie zimowla przebiega spokojnie. Jeden ul mnie niepokoi, niby podniosłem koprusy i zadnej myszy nie znalazłem na dennicy, ale na powałce sporo ściętych pszczół... Normalnie poszarpanych.
  20. 8 po 199, a 12ah 299.
  21. Słabo się przechowuje. Ale można zbierać już praktycznie od maja małe cebulki, a kopie się w czerwcu więc na spokojnie przez całe lato można przejeść zimową, a na przechowanie letnia.
  22. Doglebówką z dff nie jechałeś?
  23. @Strongman po jęczmieniu siał Wilgę z 2019 albo 2020 roku po 40 zł jednostkę kupiona i chyba na kiełkowanie , wigor roślin nie narzekał.
  24. Potwierdzam jeśli chodzi o branże stolarsko/ciesielską. Wszystko się jebie. Czy festool, makita, dewalt, fein... Jak coś leży w walizce to się nie psuje. Jak idzie w prawdziwą robotę i kręci tysiące śrub w roku to już co innego. Wkrętarka parkside miała być kupiona do jednorazowej roboty z 4-5lat temu. Chodzi do tej pory, ale potrafi zacząć buczeć i przestać kręcić na 2 biegu. Dokładnie to samo co zdarza sie makicie. Wystarczy wkręcić śrubkę w przełącznik i jeszcze pokręci, tam gdzie nie szkoda żeby dostał się do niej brud czy woda. Ale na 1 bieg już nie przerzucisz bez wykręcenia wkręta.
  25. Ja wkrętarki i resztę osprzętu elektronarzędziowego mam hikoki. Klucz udarowy u nich to koszt za duży. Myślę, że od święta będzie ok i taki parkside. Tymbardziej, że wkrętarka wyzionęła ducha i pozostały po niej dwa akumulatory z ładowarką. A jeśli mam być szczery, to wszystko zależy jak się trafi. Festool również się psuje. Przy tym kluczu po prostu zależy mi na mocy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v