Zdake się że jest ruszona cała powierzchnia - dlatego to nie ST a z dosypywaniem sory pomyliłem z wydajnością siewnika - dosypuje co 0,5 godziny 1,5 t i sieje ok 3 ha oczywiście kawałki pola a nie picle po 1-2 ha
podawanie wysokich dawek nawozów pomimo że efektywne i ekonomiczne to jest pierdolenie się z tym dosypywaniem co pół godziny 3-4 bigi - wiem bo też to robię i to jest zniechęcające ponadto kockerling to nie ST ale bez płużna
dawka dawką ale nie tym rzecz by trafić z zabiegiem a w momencie zabiegu żeby temp max nie przekroczyła 17 *C bo takie pryskanie na pałę nie wiele daje - należy trafić w nalot formy dorosłej bo larwy nie da się zniszczyć
Kolega ma trochę racji z tą broną i ulaniem - jeżeli po uprawie gleba przeschnie i dopiero zasiejemy nie ma tak dużej tendencji do zabetonowania .na pewno drobna struktura powoduje betonowanie no i brak struktury .Ale na pociechę okolice Opola zero deszczu od ponad miesiąca część jest już po żniwach a wy piszecie o 30 l - w tym roku widać jak kto gromadzi wodę w glebie
Bayer za glifosat zapłacił już tyle odszkodowań że wola napisać byle tylko nie mieć problemów tak na wszelko wypadek -opierdoliłem na przebijającej się szpilce QQ kupę ha i jakoś strat nie widzę -buraki tak robią i inne rośliny -więc to brednia
Źle nie ma le nie ma ale mogli to zrobić inaczej -demontaż tarczy przy bardzo delikatnych odrzutnikach nie jest zbyt komfortowe - nasiona też się trochę wieszają na rynnie czy kolanie do komory wysiewającej A prędkość 20 / h no cóż można i 30 tylko kto utrzyma proste rzędy - ani z ręki ani z nawigacji
u mnie na każde pole według prób glebowych i zasobności jest od lat mieszane i i nie jest to jakaś tona czy jakieś 10 ton i rośnie a oszczędności bardzo duże - kilka pól z niskim P pozostałe z bardzo wysokim gdzie idzie tylko po 40 kg MAP - Chcąc się wpasować trzeba mieszać sól -map -kiseryt i na start salmag - robota jest syf bo się pyli ale efekt też jest .
zamiast kupić w Rumuni force za kilka złotych i mieć sprawę załatwioną to kombinujecie jak konie pod górę jakbym nie potrzebował fv za zaprawianie to ani chwili bym nie myślał nad tym - i legalne i skuteczne
może do ekspertów nie nalezę -nie bój żaby poprawioną mam prawie każdą maszynę z wyjątkiem przyczep - na razie bo potrzebny jest ślimak pod tylną burtą żeby nie wygarniać z rogów mokrej QQ (tak nie sypię na kupę zeby się nie zaparzyła wszystko suszę do 12 max 18 godzin
łakurat maximą zasiałem nie setki a tysiące ha - a odnosiłem się do dodatkowego akumulatora na siewniku a horsch ma zasilanie tylko z ciągnika i to jest różnica