Gdzieś tam dzwoni ale nie wiesz gdzie.
Po pierwsze. Gdyby rząd celowo nie ubił złotówki to cena gazu by była niższa. Co przełożyło by się na cenę nawozu. Nawozy ze wschodu jakoś mimo tych ceł zaporowych są tańsze niż Polskie.
Po drugie. Przez zielony ład kraje muszą zejść z emiscji co2. Jak najszybciej przejść z elektrowni węglowych na inne typy elektrowni? Postawić blok gazowy. Technologia bardzo podobna do węglówek. Do tego dochodzi pocovidowe odbicie w gospodarce. Nagle skokowo rośnie zapotrzebowanie na gaz. Giełda miała realnie wyceniać surowce.
Po trzecie. Polska złożyła wniosek do trybunału arbitrażowego bo chciała rozliczać gaz na podstawie giełdy. Przedtem rozliczali cenę gazu na podstawie cen ropy. W latach 2014-2020 było to nie korzystne o kilka procent. Trybunał przyznał racje Polsce i Pgnig dostał 1,5 mld rekompensat. Problem w tym że nagle cena gazu na giełdzie wywaliła w kosmos. Polska wpadła z deszczu pod rynnę. Z dużym prawdopodobieństwie można powiedzieć że jakby Polska nie złożyła tego wniosku to Rosja by go złożyła w późniejszym czasie. Co nie zmienia faktu że tak się złożyło że był to strzał w stopę.
to nie jest kara tylko bonus. Nie weźmiesz tego ekoschematu to weźmiesz inny.
Siarczan magnezu posypowy 1350 netto
kizeryt 1750 netto