Mojżeszowe podnoszą grzywki w naszym demokratycznym rzekomo kraju. Górą za prawdą byłego kleryka.
Żydowska loża B’na B’rith żąda 2 lat więzienia dla Jacka Międlara za „zakamuflowaną mowę nienawiści” - na pohybel.
"– 23.06.2022 odbyła się ostatnia rozprawa z subsydiarnego aktu oskarżenia autorstwa żydowskiej loży B’nai B’rith – na Facebook’u komentował sprawę Jacek Międlar. – Zostałem przez nich oskarżony m.in. za cytowanie Talmudu, Jezusa (Łk 11,29), hasło „Polska antybanderowska”, wskazanie, że niedoszła szefowa American Jewish Committee na warszawskim lotnisku ukradła kosmetyki za ponad 1,6 tys. złotych i potępianie nienawiści wynikającej z doktryny Talmudu. Tak, krótko mówiąc oskarżono mnie za to, że śmiałem skrytykować ksenofobiczne ustępy rzekomo świętej księgi oraz wspomniałem o złodziejce, która miała piastować kierownicze stanowisko w AJC. Prokuratura, w oparciu o opinie biegłego, dwukrotnie umorzyła postępowanie, ale Żydzi postanowili wnieść subsydiarny akt oskarżenia. Na moje oko na prawników wydali kilkadziesiąt tysięcy złotych. Z zeznań członka loży B’nai B’rith wywnioskowałem, że ich nienawiść (tak to odbieram) do mnie jest podyktowana m.in. opublikowaniem książki „Polska w cieniu żydostwa. Wielcy Polacy o Żydach”. Tym bardziej zachęcam Państwa do lektury. Historia jest nauczycielką życia. I na koniec smaczek. Podczas rozprawy oskarżyciele podnosili także (musi ich to bardzo boleć), że wspieracie mnie Państwo w bataliach sądowych " .
To ten nieudacznik sprowadził do naszego kraju ten twór zła i rozpusty.