Dalej nie rozumiecie o co mi chodzi, masa ludzi ma jeden mały ciągnik na małym areale, zazwyczaj jest to C 330 lub C 360, ewentualnie mały rusek i to im w zupełności wystarcza, jest to ciągnik do wszystkiego, ewentualna zmiana na wygodniejszy to właśnie Zetor, jaki jest sens im proponować nawet 4-kę dużą, nie mówiąc już o 6-tce, bo duży lepszy? do czego lepszy na kilku hektarach, zwłaszcza jako jedyny? może jest lepszy, z większymi maszynami i jak jest drugi mniejszy, ale to są koszty utrzymać dwa ciągniki, chyba że powiązane wszystko drutami, bez przeglądów, itd itp. do tego paliwa też pójdzie więcej. Porównujecie do siebie, jak już są jakie maszyny większe ciągniki, ale trzeba zrozumieć tych małych, że to nie tak chop siup, bo trzeba się rozwijać, tylko pytam z czego?