No to jest raczej wina uszczelki jeżeli puszczał między blokiem a uszczelką, sprawdzić możesz czy nie leci z tulei, jak nie, to głowica do planowania i zmierzyć wystawanie tulei ma być od 0,02 do 0,06, bez zegara będzie ciężko.
Na zewnątrz wydostawała się woda? bąblował do chłodnicy? jeżeli dostawała się woda tylko do oleju to mogą być oringi na tulejach, a nawet dziura w tulei jak to jeszcze nie było robione.
Przy zdjęciu głowicy powinno być zmierzone czy aby tuleje odpowiednio wystają, bo jeżeli to wina uszczelki to taka przyczyna jest realna że ciągle uszkadza się w tym samym miejscu. Jak miał ostatni remont, to prawie więcej jak pewne że złożony bez żadnych pomiarów.
Takim jak ty miałeś to lepiej trzeba było rękę wsadzić w każdą kupę to byś prędzej znalazł, dorwał się do wykrywacza metalu i myśli że każdy gówniany wykrywacz złoto wykryje, gówniany to i gówno wykrył.
Wtedy 2,5m nie trzeba by zaczynać połową siewnika.
No i co? zamkniesz końcowe dysze to jest 1m, 0,5m w ogóle nie do pryskane, z 18 jedynie zakładka po te 0,25m, ewentualnie z końcowymi mniejszymi dyszami.
Zaczynasz połową, potem dwa pełne to jest 6,25m i czwarty ścieżki 2,5m, z drugiej strony też musi być też 6,25m i następne 6,25, czyli 5 siewników pełnych i ścieżka, reasumując pierwsza ścieżka 4 przejazd a następne co 6 przejazd ścieżka.
A czyja to wina? mógł sam iść do sadu po jabłka, jak leniwy był to do kogo pretensje że nago go puściła, kobita każda pazerna, bierze co popadnie, czy potrzebne czy nie, byle w promocji.
A to do Plutycz, tam posiedzisz na ławeczce, albo na starej lodówce, oni do domu raczej nie wpuszczają, a tu jak zaprasza kolega to już małżonka jego się postawi odpowiednio, nie bój żaby.