Polak nie chce przyznać się za cholerę do błędu, strasznie mądry, ale po szkodzie, to tak jak w mokrym polu, zamiast iść zaraz po drugi ciągnik, to nie, będzie się kopał aż się zawiesi w bagnie, a potem już nie jeden potrzebny, ale dwa trzy żeby go wyciągnąć i tak jest ze wszystkim u nas. A potem, no trza było, ale ja głupi że nie wiedziałem, i szczerzy brązowe kły.