Nie muszą wcale znaleźć padłego dzika, ten ostatni dzik który miał wynik dodatni, wcale nie był padnięty, myśliwy go odstrzelił i zaraz rozszerzyli strefę czerwoną i to nie jak pieprzą na 10km, tylko o 15km, rozszerzają jak wiatr zawieje i jak komu czapka stanie, na mapie można to bez problemu wymierzyć. Wyleczą wszystkich ze świń i to bardzo szybko i bez znaczenia czy z dużą czy małą obsadą.