U rolników tak jak mówisz, choć jeździło się więcej niż teraz, a to po paszę, a to na spędy, a to na targ, a to do lasu, samochodów nie było tak jak dzisiaj, ale miałem na myśli bardziej PGRy i SKRy, na budowach, wapno wozili, odśnieżali, tam chodziły dzień w dzień i nie na płynach, zresztą wtedy było tylko Borygo jak już i nie miało dobrej renomy. Dzisiaj jest o tyle lepiej że są nagrzewnice, grzałki i różne inne których wtedy nie było, a i ciągniki czy ładowarki też z innym systemem odpalania, kiedyś głównie ciapki, 40-tki i 60-tki. i były czasy że o aku trzeba było dbać bo nie szło dostać ot tak nowego.