Ale w jakim celu wychodzić przed orkiestrę, jak ta orkiestra ma grać tak jak ma nuty, za to biorą pieniądze, a nie żeby sobie prawo po swojemu interpretowali.
Bzdura do kwadratu, najśmieszniejsze jest to że nie ma żadnego przepisu, już kilka lat mam stary nieużywany opryskiwacz i nikt się tym nie interesuje, sami sobie stwarzacie problemy jakich nie ma, nie ma tego w przepisach i nigdzie nie trzeba dzwonić.
Gadu gadu pierdu pierdu, niczego nie zamkną kłamią jak ze wszystkim.
https://www.cenyrolnicze.pl/wiadomosci/rynki-rolne/trzoda-chlewna/37975-mrirw-nie-bedzie-zakazu-importu-swin-z-rejonow-niemiec-dotknietych-pryszczyca
Czyli urzendaski interpretuja prawo po swojemu, bo nic tu nie ma o żadnym im zgłaszaniu.
32}"stosuje środek ochrony roślin sprzętem przeznaczonym do stosowania środków ochrony roślin niesprawnym technicznie lub nieskalibrowanym lub uchyla się od obowiązku poddawania tego sprzętu badaniom w celu potwierdzenia sprawności technicznej"
Ja to pierwszy raz słyszę że komuś w jakimś oddziale mogło do tego pustego łba przyjść żeby im zgłaszać jakieś nabycia czy zbycia, d*p nie chce im się ruszać i czekają na gotowe kogo postraszyć.
Gdzie zaległy atest, atest jest przypisany do numeru opryskiwacza, a nie do peselu właściciela tak samo jak przegląd pojazdu. Jak cię złapią samochodem to też pytają czy jak jeździłeś pięć lat temu to samochód miał przegląd?
W roku który przypasuje kiedyś jak najbardziej, ale zazwyczaj wystarcza w rejonach z deficytem wody jeden dzień z temperaturą 32-34 st. i z silnym wiatrem i ukręci to jeszcze o połowę, i średnia wieloletnia wychodzi 3 tony.
Zmieniło się to forum, kiedyś bajkopisarze byli szybko stawiani do pionu, a teraz mówisz niech sobie piszą jak lubią. panie coś pan, mnie nic nie swędzi, twoja szkoła żeby nie pisać bzdur.
Uspokój się, nie ciskaj, bo warunków jak się na nie powołujesz nie ma nigdzie obecnie, ziemia jest zamarznięta wszędzie albo pod warstwą śniegu i sam przeczytaj co napisałem i potem filozofuj.
Ale jaka może być możliwość jak ziemia obecnie zmarznięta pewnie ze 30-40 cm i ktoś pieprzy że drugą dawkę dał, to samo ten redaktorek, pisanie bzdur że jak ktoś nie dał to jest w plecy jak azot można było legalnie stosować tylko w niektórych powiatach, a teraz przy tej zmarzlinie chyba nawet w żadnych, to co to ma być z takim durnowatym pisaniem i wkur*ianiem ludzi.
Rację masz tylko częściową, za***rdalać owszem, ale i tak robisz na innych, by im mogło żyć się dostatnio. Tak na wsi było praktycznie od zawsze, wydaję się tylko że masz coś z tego, ale to jest tyle, ile ci na tobie żerujący biorą na piwo jak idą.