To samo pole z dwoch stron. Od strony duzego lasu ladny gesty do kolana, od strony malego lasku- przepałek- najpierw zrobil sie fioletowy(susza+przymrozek) a teraz wyglada jak na foto + presja chwastow po lewej stronie.
2:
Ta i u mnie pąki są juz. Jade z kociołkiem tebu insol cyperkill. Moze nie wybuchnie. Za tydzien moze byc za pozno. Bujnelo lubin po tych deszczach. Ale i tak malo- niski jest.
troche dziwna sprawa bo ona chce zauważ wypis z rejestru budynków a dzwoniac do starostwa u mnie babka mowi ze w tym wypisie nie ma info o wlascicielu budynku - info o tym jest w wypisie z rejestru gruntów i tam tez znajduje sie info o budynkach i taki wypis zamiescilem. ale ze wazny jest 3miesiace to mam zamiescic nowy :). Ta prowadzaca mowi ze inni jej dostarczaja te wypisy budynków z jakiejs kartoteki i tam jest info o wlascicielu a u mnie w starostwie sie upieraja ze nie ma- nawet jest takie info jak chce wniosek wyslac epuapem. wiec wychodzi na to ze co kraj to obyczaj.
@mysza103 wlasnie pojawil sie status "wyjasnienia" ale nic nie ma do pobrania- pewnie jutro wrzuca. bylem na to przygotowany bo jak rozmawialem z @vat x czasu temu tu w watku - nie mowie o tym, niech sami do tego dojda i wtedy bede wyjasnial. za pierwszymi poprawkami sie nie skapneli wiec nie drążyłem (dopytywałem przez telefon czy aby napewno tylko te poprawki beda- potwierdzili). Ogolnie mam juz przygotowana odpowiedz na to wraz ze zdjeciami i kopiami dokumentów. licze sie z tym ze nie przejdzie bo to juz zalezy od dobrej woli sprawdzajacego wniosek.
Równo 3 miesiace od przesłania ostatnich poprawek - telefon od osoby prowadzącej wniosek (już wczoraj czekałem na ten telefon). Wniosek do odrzucenia. Budynek za dużo wystaje na działce sąsiada. do wyjaśnienia.
Co ja teraz przeczytalem? Heniek kup saletrzaku za 1200zl rozsiejemy u cb na polu potem sobie zbiore plon a ty wezmiesz 100zl zapomogi za niego .
Win-win
xd
nic nie zmienili, pisali tu że niektórym dawali za kiszonki ale chyba w deklaracji mieli po prostu kukurydza a ze przeznaczyli na kiszonke to ich sprawa.
Znam obszarników co też mają za uszami tylko na wieksza skale, ja to chociaz pójde po ŚOR do sklepu bo mi trzeba 5czy 10l na rok a tamten kombinuje bo w sklepie drogo wiec trzeba uruchomic szara strefe i tylko miedzy soba wymieniaja skad i kiedy jaki śor przychodzi i czy dobry - teraz słyszałem o mospilanie niby z japoni bo już ten ukrainski to o doope potłuc ale jakoś wierzyć mi się nie chce że z tak daleka to przychodzi . i tu i tu są kwiatki.
z tego co pamiętam z historii a pamięć mam choojowa to jak skonczyła się panszczyzna w Polsce to każdemu z chłopów rozdali te pare mórg by mogł utrzymać rodzine i takich w Polsce było 98% populacji a ci wieksi to popgr'owskie zaszłości- choć to juz inna karta w dziejach. Pod zwoleniem pgr był od szlachcica wzięty - nadal stoi dworek.
zapobiegawczo przed kwitnieniem. w tamtym roku mi kwitł równo 2miesiace i tydzien po zasiewach wiec teraz gdzies po bozym ciele trzeba wjezdzac z tebu.
z doświadczenia ci powiem że jak zobaczysz pierwsze oznaki grzyba to juz za poźno na ratunek i szkoda kasy żeby pryskać. jednego roku tak zrobiłem i nic nie pomoglo (to bylo za czasów topsinu z tego co pamiętam)