i tak to robią i robić bedą jak jest obopólne przyzwolenie.
teraz mnie jedno zastanowiło: mam przypadek że baorek pozbierał ziemie z okolicy - jedna przy drugiej, miedze zaorał- jest jedno wielkie pole, zasiał jak leci qq a w innych latach rzepak no widać jak wół że uprawia jedna osoba, każdy właściciel ziemi zgłasza swoje do dopłat bo tak sie z baorkiem dogadali (nie płaci dzierżawy), na kontrolach przechodzi, dopłaty wypłacone.
więc i tu pewnie to martwy przepis jak z tym obowiązkowym ubezpieczeniem upraw.