Panowie, jako że mój sprzedający ziemie nie odzywa się dłuższy czas powoli chyba zacznę wdrażać plan b i tu moje pytanie do was. Co byście polecili z maszyn do uprawy ziemi - produkcja wylacznie roślinna. Pod ciagnik c360 na ~7ha, klasy gleby 4b-6. Szukam jakiegoś pomysłu bo w sumie mi nic nie jest potrzebne, wiec pewnie porobie tym i jak bedzie mozna to sprzedam, wiec i zeby cene trzymało za te xlat. myslalem nad agregatem uprawowym, moze jakis siewnik agromasz, tura pod siatke, opryskiwacz odpada- nie chce mi sie bawic w kursy chemicyzacji i atesty. co tam macie i polecacie? rozważe każdą propozycje pod mój profil.