Skocz do zawartości

John6930

Members
  • Postów

    379
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez John6930

  1. A ja to w życiu bym nie wydał tyle pieniędzy na jakiegoś zetora bez komfortu i przedniego napędu, wolałbym renówke albo jd np 2850 za te same pieniądze
  2. John6930

    Yamaha grizzly 660

    Polatane ;)
  3. Jak dla Ciebie nie opłacalne jest jechać samozbierką 10km w jedną stronę, to ja nie wiem jak Ty liczysz koszty, u nas 10 km w jedną stronę to śmiech
  4. John6930

    Kubota ALDO

    W jakim miejscu ?
  5. się nie przemęcza, długo pochodzi
  6. John6930

    Trawa

    A na mazurach zapowiadają mrozy
  7. John6930

    Kubota

    może nie chciał mieć bruzdy na miedzy
  8. my siejemy groch, w tym roku około 15 ha, i będzie jako płodozmian, a co urośnie to krówki zjedzą ze smakiem, profity są
  9. ja pakowałem do niego 3800 i już powoli zaczynał wyrzucać górą
  10. błotnikom nic się nie stanie, a przynajmniej u nas w 6420 nic się nie dzieje
  11. U nas pękła obudowa skrzyni w m135gx przy pługu 4 skibowymy, a dla sąsiada, który kupił taką samą kubote od tego samego dilera, też pękła skrzynia, przy pługu, plus dla nas odkręciły się śruby od szyny tylnych zaczepów, 2 tyś mth kubota przepracowała, awarie naprawione na koszt kuboty, co do skrzyni pierwsza tak awaria w Polsce, a na dodatek w jednej wiosce pękły dla obydwu posiadaczy, my zostałeś przy swojej kubocie, a sąsiad wymienił ją na nową m7 150km
  12. No no, dla każdego wyliczenia wyjdą inaczej, bo nie wszyscy mają tą samą cenę za usługi, u nas np, robimy pryzme na dwie przyczepy samozbierające, przyjmijmy ich wartość krone 170 tyś strautmann 210 tyś oczywiście były zakupione jako nowe, krone dodatkowo odwozi kukurydzę, tak więc jest wykorzystywana nie tylko do trawy, (belarką kukurydzy nie powieziesz) robimy tylko pryzmy, nigdy nie myśleliśmy o belach, (jedynie czasami kolega zwije nam słomę, bo jest łatwiej ją przechować). przyczepy nie są małe strautmann 35m3 pomieści 1 ha drugiego pokosu krone trochę mniejsza, ale nieznacznie, do pracy z większą wystarczał JD 6930 150km po górzystym terenie jeździł, zbierał i się śmiał, naprawdę ta przyczepa nie stawia dużych oporów na WOM jak i do jazdy, z krone latała kubota m135gx 140km 4 cylindry, też miała lekko, do robienia pryzmy wykorzystywane są 3 osoby, dwie wożą, jedna ubija pryzme, trawę kosimy etapami nie jest koszone wszystko na raz bo przy odległości ponad 10 km od pryzmy to z ostatniej trawy zrobiło by się siano, grabienie następuje dzień po skoszeniu, sprzęt jest dość wydajny, ogarnia to jedna osoba, pryzma jest otwarta nawet przez tydzień (7 dni bez zakrycia) czasami zdarza się deszcz, ale nigdy nie było problemów z ubiciem pryzmy, ani z psuciem się, nawet gdy była gdzieś dziura w folii, kiszonka jest badana, nie ma żadnych problemów, krowy także nie narzekają, koszt foli nie jest duży, zakup rolki na cały sezon (do 4 pokosów) to koszt około 5 tyś zł siatka jest droga, ale jest na parę lat, więc opłaca się, pryzmy obrzucamy oponami mi zajmuje to godzinę, ewentualnie dwie, dookoła okładamy pryzme workami z kamyczkami, i w zimę i lato nie ma problemu z odkrywaniem, worki też są na parę lat, wycinak kupiony nowy, zostawia ładną gładką ścianę, co sprawia że pryzma nie psuje się w głąb, wycięta kostka stoi u jałówek do 4 dni i też nie problemu z psuciem chętnie przebierają i zjadają, zrobienie takiej pryzmy zajmuje nam czas do półtorej tygodnia, gdzie sąsiedzi potrafią bawić się w bele dwa, trzy tygodnie, jeśli chodzi o usługi koszt jednej przyczepy to około 150 zł a zbierze sporo, reszta uzależniona jest od dojazdu ale koszt nie przekracza raczej 200 złoty, mam sąsiadów którzy robią i bele i pryzmy i coraz bardziej popularne staje się zbieranie trawy samozbierającą, ponieważ nie ma problemu z jakością paszy, co wpływa na jakość i ilość produkowanego mleka , co do kosztów robienia bel to takie szybkie obliczenia pokazują mi że na samą folie i siatkę musielibyśmy wydać około 20 tyś zł więcej w sezonie, nie licząc reszty, ale każdy robi tak jak mu się to podoba, po to mamy wolną wolę
  13. hehe, niezłe łajno się tu zrobiło, zderzenie fanatyka cnh z fanatykiem kuboty, sam posiadam JD i kubote, jeden i drugi był nie raz w serwisie, nie ma ciągników idealnych, ale mi Kubota pasuje, po całym dniu pracy nie odczuwa się dużego zmęczenia, jest w miarę wygodna i prosta w obsłudze, to samo mogę powiedzieć o naszych jd, panowie zejdźmy na ziemię, nawet fendty czasem zawodzą
  14. Piotrek, z takim myśleniem to powodzenia w życiu, zanim byś uskrobał na taki ciągnik, to byś już pewnie był na emeryturze
  15. Co za głupota, u nas ora się przed adwentem, w adwencie, a nawet w styczniu na nowy rok i nic się nie dzieje :v
  16. mieliśmy taki przypadek w JD 6170m, o dziwo problem sam się rozwiązał
  17. przy 1600/1700 obr/minutę, u nas przy skrzyni 20/20 pracujemy na C
  18. mieliśmy ten sam problem w 2850, okazało się że pompa do regeneracji/wymiany i zapowietrzony układ
  19. uważajcie, bo kaczor was znajdzie
  20. sprawdzaj co jakiś czas śruby trzymające szynę na zaczepy, lubią się luzować
  21. rozrzutniki obornika z talerzami też się nadają, mamy pionowy adapter w Unii apollo i bardzo dobrze sobie radzi z wapnem
  22. też miałem przyczepę i kiprowanie worka siana, chyba najłatwiejszy egzamin jaki do tej pory był, teoria jutro
  23. John6930

    Kubota

    czym się różni od zwykłej m135gx?
  24. posiadam 6420, już 9300mth i żadnej awarii
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v