Byłem w Borysewie raz bo w sumie od Zgierza to nie tak daleko, ale jakoś szału na mnie nie zrobiła ta wycieczka, być może dlatego, że człowiek na co dzień obcuje ze zwierzętami... Co by nie było, takie bydło z pewnością fajnie by się prezentowało razem z Twoimi salersami i szkotami
narazie to miał opis do paszportu i wtedy dostał te pkt, wpis dostanie jak będzie miał skończone 2,5 roku i przejdzie aukcje, ale warunki ma bo widzę rodowód 3/4 jankowicki i po zdjęciu widzę fajny, grubawy źrebaczek
To co to za rejon, że weterynarz najbliższy tak daleko? a po drugie co to za okoliczni weterynarze co się koni boją? u mnie klacz chodziła w ciąży 12,5 miesiąca w tym roku
Mojego bym Ci sprzedał - w tej samej cenie Niektóre młode wcale nie umieją skakać, ale co się dziwić jak nigdy nie kryły - z czasem się wyuczą. Dużo masz swoich kobył? Źrebaki na mięso czy na hodowle też idą? To czekam na zdjęcie w całej okazałości, najlepiej na dworze
Matkę Gaston ma lepszą od ojca - w końcu ona jest po Hegundzie, czyli ardenie szwedzkim, więc nie tak daleko.
Brałeś pod uwagę innego ogiera, czy tylko tego konkretnie?
Ogier ma 14 lat, więc cena pewnie nie za wysoka była