Taak Belarus i rząd wykończył Ursusa... Ursus sam się wykończył. Rolnicy oprócz ursusa i belarusa mieli do wyboru kilkanaście innych marek, i jakoś woleli kupować te droższe zachodnie niż ursusa. Belarusa też brali, ale patrząc na to wszystko , to ilość sprzedanych belarusów i ursusów przy tych "drogich zachodnich" jest można powiedzieć znikoma. Ludzie się nauczyli, że jeśli wydawać ciężko zarobione pieniądze, to kupić ciągnik wygodny, komfortowy, wydajny, a nie ulepa, który nic z tych rzeczy w sobie nie ma, a ceni się jak by miał.
Podlokietnika brak, hydraulika na dźwigniach, w dodatku niektóre schowane za monitorem, który zresztą jest w złym miejscu. Guma na podłodze chyba z marketu kupiona. Jak ten Zetor chce powrócić do dobrej sprzedaży?? No chyba, że cena za taki ciągnik nie przekroczy 250tys to może ktoś to będzie kupował
Tak jak pisze przedmówca. Jeśli masz równe twarde pola to i 100km na wom wystarczy, Ale wystarczą wzniesienia na zaoranym polu, czy po lekkim deszczu i te Twoje 140km na wom nic nie dadzą, bo najzwyczajniej ciągnik jest za lekki. I nie trzeba tu żadnego bagna
Dokładnie. Załadować, przywieźć, rozładować, pociąć rębakiem, spakować w jakieś bigbagi i potem znów przetransportować do pieca.. Taniej i prościej kupić gotowego drewna, które da o wiele więcej energii niż taki chrust. Lub mając swój las zrobić swojego opału grubego, a chrust na ognisko🙂
Mam w jednym budynku i świetlik dachowy uchylny, i okna otwierane. Mimo tego jeśli nie otworzę choć trochę bramy segmentowej to przy 25-30°C jest duszno
U mnie chodzi stadko 12szt saren, ale większych szkód nie robią. Mają pod dostatkiem TUZów. Gorzej z łosiami. Dwa lata temu zrobiły sobie legowisko w środku pola kukurydzy. 3 sztuki Wygniotły jakieś 2 tyś mkw
W ładowarce osprzęt najbardziej dostaje nie tyle od jej siły udźwigu, co przez mocną hydraulikę trzeciej sekcji i teleskop. Ciągnik się okopie i stoi, a ładowarka jeszcze ramieniem teleskopowym dopchnie przez co w zwykłych łyżkach, chwytakach itp. nie wytrzymaują uszy od ramki mocującej, a często też mocowania siłowników, nie mówiąc o przewodach hydraulicznych z niższym ciśnieniem roboczym
Nie cytuj poprzedniego posta
Mam zwykły krokodyl metal fach 1,5m na dwa siłowniki od 10 lat. Cały czas pracował przy ciągniku. Zapiąłem raz do ładowarki teleskopowej bo miałem wybieranie obornika, a zamówiony łyżko krokodyl do Ładowarki był jeszcze u dealera. I po Jednym użyciu spawy haków w krokodylu zaczęły puszczać... Także jest mocny, ale nie do ładowarki z tym że u mnie JCB 536-60
Co do krokodyla to dobry byłby 2m bo szerokość ładowarki, ale będzie dla niej zbyt duży. Ta ładowarka przy pełnym wysowie ma chyba raptem 1t udźwigu, więc 2m szerokości może być za ciężki. No chyba że kupisz produkt typowo do ładowacza ciągnikowego, to będzie lekki, ale za słaby jakościowo do ładowarki.. Myślę że te 1,8m byłby najrozsądniejszy. Tylko nie bierz tych ciągnikowych, a typowy od ładowarki.
W JCB jedynie kabina lubi rdzewieć, a dokładniej farba schodzić. Pozostałe elementy są tak pomalowane, że same z siebie nie rdzewieją. Maszyna musiałaby być konkretnie poobcierana, poobijana by rdzewieć, ewentualnie spawana lub nadpalona. A to świadczy jedynie o sposobie użytkowania i dbania poprzednich właścicieli
No sorry ale czemu dealer czy agco ma płacić za krechę w banku? Przecież nikt nie kazał brać na kredyt? Dealer dostał te 800 tysi, i tyle zwraca. To bank zarabia na kredycie a nie sprzedawca. Z tego co wiem dali mu 3 ciągniki zastępcze i ładowarkę którymi przepracował ponad 560h Jedno jest pewne, że ta sytuacja nie pomoże żadnej ze stron. Dealer traci wśród klientów, a rolnik poniesie spore koszta sądowe, bo raczej ciężko będzie mu walczyć z dealerem i Agco