No to już inna sprawa. Ja kupiłem z tego względu, że ziemi coraz więcej, a kverneland tylko 700l, i dłużej schodził załadunek i zjeżdżanie z pola jak sam wysiew. A z faktu, że mam większość pól o nieregularnych kształtach i terenie pagórkowatym, postawiłem na rozsiewacz z systemem nawigacji i kontrolą sekcji, by siew był dokładniejszy. Jak wyjdzie? się okaże. Ale wolałem wziąć od razu coś konkretnego, niz za kilka lat pluć sobie w brodę, że czegoś nie dobrałem z opcji, lub za mały kupiłem..
Nie wiem, z tymi co rozmawiałem, to mi odradzali. A opinia użytkowników była mi cenna. teraz zwykły rozsiewacz zachodni około 1500-2000l to koszt 20-30tys...
Nie. Zostaje do siania międzyplonów 🙂 i nawozów tam gdzie ciężkim sprzętem można się utopić 😁
110 netto. W tym jest terminal Muller/ quartz 800 z kontrolą sekcji, antena GPS Trimble, które są kompatybilne z innymi maszynami (licencje dożywotnie) , wiązka isobus, . Brakuje tylko napędu hydraulicznego przekładni i mogę dokupić licencje do mapowania pól. Amazone odradzili mi koledzy, którzy takich używają, bo im strasznie rdzewieją. Z kuhnem axis kilku użytkowników z którymi rozmawiałem ma problemy z elektroniką/czujnikami. A o sulky złych opinii nie słyszałem w okolicy, i serwis mam na miejscu.
jest waga, jest siew graniczny, jest GPS, jest kontrola sekcji
kverneland ładnie sieje, ale nie podoba mi się w nim dni skrzyni, mianowicie te otwory przez które leci nawóz. Lubi się zaklejać przez to niby mieszadełko, i jest problem gdy trafią się gródki nawozów. Zatykaja się wtedy te otwory
teoretycznie powinno dorzucić. Zależy jeszcze jakie siedzą lemiesze. u mnie mam pług 4 vario, max 55cm, ale trzeba dobrze kombinować by dorzucił przy opinie 580, gdyż nie wiem czemu poprzedni właściciel włożył tam lemiesze 14"...
po pół godziny ponownie dwa samoloty zatoczyły podobny krąg. Może nie sąsiad, ale gmina sąsiedzka już tak. Ja z gm. Bargłów Piekło to będzie wokół pryzmy, jak za 2-3 dni mróz całkiem odpuści 🤣
Są 🙂 te przerobione od spycharek gąsienicowych. Mam taki, używam do ziemi i śniegu. Owszem nie mam lemiesza gumowego, ale jest lemiesz metalowy grubości około 3cm. Ciężki jest, ale bardziej boje się o tuz ciągnika, niż o to czy pług się wygnie 😅
Ty dorośniesz, Twoi rodzice się postarzają i najzwyczajniej w świecie opadną z sił, siostry zajmą się swoim życiem i rodziną, szwagrom, kuzynom, znajomym też się nie będzie chciało i Twoje niby jakże proste porady na wyjazd kilku czy kilkunastodniowy wyjazd lęgną w gruzach. Dopóki masz sprawnych rodziców i rodzinę na miejscu, możesz nie rozumieć jak to jest nie móc wyjechać na wakacje, ale jak zabraknie Ci tych najbardziej zaufanych "pracowników", wtedy zrozumiesz, że nie takie to proste zostawić bydło mleczne i cały dorobek obcym ludziom pod opiekę.
Teraz mocznik chyba jeszcze tańszy. W grudniu zamawiałem lokalnie mocznik import po 2095 brutto, a w piątek dzwoniłem do Agroloku, to oferowali po 1950 brutto bodajże. NPK 8-20-30 import mam ofertę u lokalnego dostawcy po 2840 brutto z dostawą przy 13 tonach.
15 lat, a napisz jeszcze ile godzin pracy w tym czasie wykonał ciągnik. I co robił. Zrobił chociaż 12000 godzin? Miałem w Kubocie 6 lat (około 6000h)Klebery, bieżnika w przednich oponach zostało jeszcze około 1,5 cm, ale już pękały boki. Z tym, że ciągnik cały czas pracował z ładowaczem, przy 120-140szt bydla z czego 100 na oborniku, do tego 25ha ziemi oddalone od gospodarstwa 25 kilometrów, i przerzucanie kilkukrotne średnio 1700-2400 beli sianokiszonki i słomy rocznie.. W innym ciągniku bez ladowacza mam oponwy bkt już chyba z 15 lat i mało zdarte, ale on nawet ⅓ tego nie robił co Kubota..