No wiesz, bym zgrzeszył jak bym przestał ciebie namawiać do grzechu
Zależy o jakim zniszczeniu mówimy
Razu pewnego, pan pewien chciał mnie stuknąć na dwie pary Jagiełłów, miał je przez 1.5 roku
Oddał nie tylko procent ale i inflację, a państwem rządził pinokio, i wtedy inflacja była hiper, albo i jeszcze większą
Teraz ów pan nie ma nic, żona odeszła, dzieci zabrała, dom zabrali, biznes zabrali, i to wszystko przez głupie 400 zł
Nie miał chłop w życiu szczęścia że na swojej drodze mnie napotkał
Ale było minęło to już historia
Teraz też jeden mnie naciął, ale skusiła go chęć pozyskania kolejnego Jagiełły
A że ja nie toleruje takich rzeczy, to naciągaczowi rękę się zaraz złamie, możliwe że ta co ją wyciągał po pieniążki