Aronia borówka i inne jagodowe cenne są z powodu wielu substancji aktywnych. Antyoksydantów, garbników itd. Tak się składa, że większość tych składników jest w skórkach owoców. Gdzie ich będzie więcej? W owocu dużym czy małym? Wewnątrz nasz głównie cukry i wodę.
Kurde. Sam daje nawózy, bo bez nich nie ma plonu. Nie ma plonu to nie ma zysku. Zaś bez zysku nie ma gospodarstwa. Jednak we własną propagandę nie wypada wierzyć...
@Marionos nie rób sobie jaj, bo jeszcze ktoś uwierzy. Czym mniej azotu, tym rośliny co prawda mniejsze, ale więcej mają różnych substancji czynnych. Zrób dżem z małych truskawek, a tych wielkich. Zobaczysz, że z tamtych tylko więcej wody wygotujesz.
Tu nikt nie prowadzi rodzinnych gospodarstw. Prawie wszyscy kupili chyba ziemię za kasę zarobioną w młodości na jakiś saksach, albo na handlu lewym paliwem
Takie przynajmniej można odnieść wrażenie
@konteno tak jak Sławek mówi. Pod samą linią przechodzi. Jednak u mnie co po prawda nie światłowód, ale linia od oświetlenia jest za nisko. Raz przejechałem, i dotykają. Nie ma co ryzykować, bo kiedyś będzie jakoś wyżej i się naprawdę zerwie.
I obsiać wszystko żytem i kukurydzą
Z wodą był problem. Pszenżyto swoje wycierpiało. Na polu można było granice bonitacji kreślić gdzie je wypaliło. Żyto jakoś ten okres przetrwało, a potem opady przyszły. Kukurydza też skorzystała.
Trzeci pokos dał połowę drugiego. Czyli ogólnie nieźle. Bo zazwyczaj to było raczej cięcie pielęgnacyjne. Tylko, że u nas się zazwyczaj wcześniej tnie trzeci. Po skończeniu akcji ze słomą pewnie można będzie już czwarty skosić.