Zaczep górny to tam podobny jak w forszu. Wom bez sprzęgła ale na taśmach różne to ma opinię, ale w sumie Ty nic dużego na wom nie będziesz zapinał to tak czy inaczej będzie działać. Hydraulika prosta, wszystko na wierzchu tylko wycieki mogą drażnić 😉 ta co z tego że na wierzchu jak żeby wymienić pompę to trzeba być naprawdę zdolnym manualnie. nowy tez będzie ciekl. w ruskim przedni napęd pomaga ale nie daje tak dużo jak w innych ciągnikach, ogólnie ruski bardzo dobrze ciągnie bez włączonego przodka. bo np. Reno bez przodka to upośledzony ciagnik
1978, chciałbym 18tys dostać. właśnie myślę nad zmianą na dominatora 80/85 choć nie wiem czy to nie strzał w kolano. bo rocznikowo wyjdzie albo podobnie albo gorzej, dorzucić jeszcze trzeba a komfort w porównaniu do bizona chyba nie lepszy? no może coś w tym jest heh
Namysłów był do śniadania, obiadu i kolacji a także w międzyczasie, i na wycieczki po okolicy i na plażę, a drinki z wieczora przy basenie, na lezaczkach. Swoją drogą ja bardzo rzadko pije raczej nie częściej jak raz na tydzień dwa. ale na wakacjach czemu nie.
te 11 krat to żeby się nie odwodnić, wieczorami przy grillu drinki z grantsem i balasiem. ekipa mocna była przez co, co drugi wieczór film ujebany ale ja ogólnie kaca nie mam, więc mi to nie przeszkadza.
byłem raz na wakacjach w Chorwacji kto nie przeżyje to nie zrozumie, inny kraj inny klimat, morze czyste i ciepłe, fajny apartament z basenem, grill wieczorami i 11 krat Namysłowa nawiezione, bajka.
Moje Bravo jeszcze przy 110 na trzecim biegu zrywało przyczepność, lub przy 120 na czwartym biegu
Twoja pani to te bravo to ma chyba jakieś wyjebane do końca, ten samochód jest aż za sztywny
ona ma wersję dynamic, i z tego co się orientuję w wersji sport jest chyba niższy i sztywniejszy, ale ręki sobie nie dam uciąć. ale układ kierowniczy działa dziwnie bo zamiast kierownica powoli wracac do punktu na wprost to wraca bardzo ostro.
trochę źle się wyraziłem bo prócz tego że wypaliło mi w końcu zawór w zasadzie nic nie dolozylem do tego forda przez 6 lat, wdzięczne auto ale silniki to padła i tyle.
Oddaj auto do prawdziwego fachowca który je ogarnie na tip top i bez strachu będziesz śmigał, a nie do tych wioskowych speców co tylko w gadce mądrzy są.
Miałem Lagune królową lawet i złego słowa nie mogłem na nią powiedzieć, a komfort jazdy zupełnie inny niż w niemieckiej Astrze
francuskie auta ogólnie są wygodniejsze, ale mi miękki zawias nie odpowiada, u mnie auto ma być sztywne i zapierdalać, a to domena niemieckich aut, narzeczona ma bravo super furka i ten silnik t-jet to piękna sprawa, ale zawias i układ kierowniczy to padaka przy fordzie. brat ma astrę i alfę, astra 1.9cdti 150km super auto w trasę na autostradzie jest serio czym cisnąć, a dodatkowo dobrze się trzyma drogi i jest precyzyjne. Alfa to już majstersztyk ale to gulietta veloce 1.75 240km z dwusprzeglowym automacie, i precyzyjną i sztywna i zapierdala jak rakieta, przy 100 przestaje zrywać przyczepność heh.