Ja mam siedlisko na górce i żadna woda mi nie straszna aby podtopiło, musiało by 300l spaść na raz i by nie podtopiło.
Ja tam zadowolony ze dzisiaj ulewa była tylko fakt ze dużo wody spłynęło do rowu taki powolny deszcz był by lepszy.
Po to czepia się dużego konia zeby zamokliny przejść z wiosny a jak susza i twardo do i 50km sobie poradzi z 3000l a jak mokro to i 200trzeba i taka bajka.
A dlamnie pasuje ze niema tapicerki przynajmniej nie rdzewieje pod nią,gumę z podłogi tez wywaliłem bo była guma i gąbka pod nią i jak myje się wodą z węża to na maka i rdzewieje podłoga z blachy.
Od 82km to ciężka seria,tylko co parę lat byli modernizację, taki z lat 80 a z konca lat 90 to całkiem inne oprzyządowanie.Silnik skrzynia to samo ale peryferia co raz to inna,z turbo ogólnie mają większe chłodnice i dodatkowe zbiorniki paliwa,i wzmaczniane głowice czy zawory coś tam wzmacniane jest.
A zetor czy ursus to prawie to samo inna kabina,umnie na skrzyni pisze zetor,kiedyś te zakłady współpracowali, tak jak grupa wag czy skoda czy wv seat czy audi te same ceśći
Ja mam takiego z 98roku z grubym dachem na oponach bezdentkowych prawie od nowosci umnie i nic nie robione jak by się psuł to bym sprzedał ale się nie psuje to trzymam.
Ja pryskam z studni głębinowej tylko nalewam w zbiornik aby się nagrzała od powietrza i słońca i potem do opryskiwacza i według mnie moja woda lepiej działa niz deszczówka czy z rurociongu, ona ma coś w sobie bo jak naleje do basenu z rurociongu a ze studni to na początku jest przezroczysta a po dniu bronzowe je z wodociongu nie bronzowe je tak szybko , zresztą co tego deszczu pada,dachu niby mam ,ale to zaraz rozmaite rośliny pylą na dachu się osadzają i ta woda to brudna.
Według mnie zbieranie deszczówki jak ma się swoją wodę nie do przebrania zbędna rzecz tymbardziej jeszcze można jaki zraszać dać i podlewać z ciśnieniem.