Dlamnie to głupota klient może mieć jakieś kiepskie paliwo,szkoda sprzętu
U mnie to bardziej logistyka się kłania,czyli kosi umnie na kosi przyczepę jedzie do sąsiada a ja na skup potem jak nie zdarzę to do 3 sąsiada i kombajn non stop pracuje.
Mało ludzie posieli bo kasy na to trzeba kosztów wyszło 3tyś i drugie 3 zarobione,posiać tak 10ha to trzeba 25tyś włożyć na start ale mimo tego lubię tą nie Polską roślinę bo jest dużo wytrzymalsza niż zboże na suszę i plon bardziej równomierny i mniej roboty.
W moich stronach to koszenie swoią drogą ale odwuz to juz odwożą podstawiają tira jak droga słaba to i przyczepę przeładowczą w cenie kukurydzy, w tym roku nawet przyczepy nie podstawiałem
Od skupu zależy inni do 25 inni do 20, mi zostało przeszło 3300 zysku z ha a koszt 3100,trochę sporo trzeba zainwestować na początku ale ogólnie to spoko.