Kiedyś było dożo prościej, prl był taki ze jak siałeś czy sadziłeś to już wiedziałeś ze sprzedasz i za ile.
Ceny pracy pracowników byli niskie i rozmaitych majstrów, tylko ze materiałów i rzeczy brakowało.
Ogólnie było lżej dla rolnictwa pod względem finansowym i psychicznym,wszystko szło wagonami do Rosji a to był taki rynek ze wszystko i jakiej kol wiek jakości tam poszło, nawet w szkole uczyli języka rosyjskiego rolników ze będą całe życie handlować z ruskimi.