U wujka byli szukali, choć nic nie miał od roku. Inny sprzedał ostatnią krowę 2 lata temu i niedawno dostał zawiadomienie, że przyjadą. I zamiast schować świnię, jeszcze się pochwalił, że ma owce pod lasem. Oczywiście wszystko nie oznakowane (nie wiedział, że jest taki obowiązek) . Nic nie może teraz zrobić, ani sprzedać, ani ubić, bo zwierzęta nie mają pochodzenia. Próbował w ubojni coś załatwić, ale nie da rady i czeka aż owce wilki zjedzą, a świnia padnie.
Zaliczka wczoraj