Dzisiaj w ulhowku ogladalrm sasiada zza miedzy fasole, alubia, kazdy srrak ktory otworzylem do albo szara, albo splesniala, ziarno miekkie jak wata. Lezy tego z 4ha, drugi sasiad przewracal jaska, nie zagladalem juz do strakow, waly ladne, strąki tez, mysle ze na tym jasku bedzie plon, ciekawe tylko ile odpadu. W mojej okolicy lezy jeszcze troszke hektarów, w pt gosc w sklepienz czescuaki mowil ze ma czerwona jeszcze nie scieta, tak parszywie dojrzewała, czekal na kolor i deszcze go zlapaly