Dla wyjaśnienia Valtra N104 której nie da się porównać bo hydraulikę ma słabszą i skrzynie (5 biegów pod obciążeniem, w MF 6) wyszła 303 (pozostały wypas podobny)
Fendt 310 w takim samym wypasie z różnicą w skrzyni (bo vario) i udźwigu tuz (5,9t wg katalogu) 360 netto, a w takiej normalnej wersji 390 netto.
Co do JD to posiadam 6145R i ciagnik który teraz kupuje to nie może być JD ze względu na spalanie w lekkich pracach.
Wyceniałem jeszcze brata tego MF a mianowicie clasa ariona 430 to cena jest porównywalna (+- 5 tyś różnicy)
Ciągnik ma być do konkretnej maszyny i tylko te które podałem w powyższym poście spełniają moje oczekiwania co do widoczności.
Więc nie wiem co tu jest nie do przyjęcia, ceny są jakie są, można kupić ten sam ciągnik za 210 tyś, tylko po co?
Edit: nie wiem czy dodałem w poprzednim poście, ale skrzynia Dyna6