Witam. Jak w temacie mam problem z hydrauliką ciągnika. Objawy to słabe podnoszenie na rozgrzanym oleju maszyn na tylnym bądź przednim TUZ, bądź też słabe kiprowanie przyczepy np z gnojem. Po prostu trzeba go wkręcać na 1300-1400 obr/min żeby np. kosiarkę która waży 600 kg jako tako podniósł. Jak olej jest zimny wszystko jest ok a problem pojawia się po rozgrzaniu. Błędów nie ma, jak coś podniesie to nie opuszcza więc rozdzielacz chyba sprawny. Po spuszczeniu oleju z hydrauliki (wersja B więc ma oddzielny zbiornik) na dnie kasterki znajdowały się opiłki chyba miedziane bo magnes ich nie przyciągał, a że olej muszę często spuszczać bo zbiornik się rozwarstwia tak ostatnim razem pierwszy raz natknąłem się na te opiłki.
Czy jest to być może wina pompy? Ciągnik jest z 2012 r i ma 2800 z hakiem przejechane.