Ja już raz zawalowalem i mi wystarczy. Kilka dni po zasiewie przyszła zlewa i zabrała mi wszystko. Nie wałowanie to zrobi sobie rowy i mniejsze straty będą.
Ja sprawdzam też zawsze na takiej mapie/pogodzie jak podał galan i jest ona bardzo miarodajna. Praktycznie zawsze się sprawdza. Do 3 dni bo wiadomo długoterminowe to pół na pół. Nie da się dokładnie wszystkiego przewidzieć.
Ja 2 lata temu siałem Jasia na 8 cm. I też powschodzil. Co do równych wschodów to nie były ale w dobie suszy lepiej ciut głębiej i nierówne wschody niż żeby leżakowały płytko.
Ja stosowałem zawsze betanal max pro na pierwszy zabieg w dawce 1l na ha. + goltix 0.5 l i jakiś adiuvant. Po 5 dniach poprawka w tych samych proporcjach a później już normalna dawka 1,25 betanolu + safari od ok 15 gram wzwyż. 4 zabieg w zależności jak będzie na polu. W tym roku mam belvedera i planuje dać 0,8 l na ha w dwóch pierwszych zabiegach a później już w pełnych dawkach i w trzecim chciałbym dodać venzar. Mam w płynie i pytanie w jakich ilościach mogę go dolac. Myślałem w granicach od 100 do 200 ml. Będzie dobrze według was?
Ja bym poczekał ale twój wybór. Temperatura jest niezbyt dobra na ten moment. A jeszcze się nie spóźniło z zabiegami. Ja mam ze sto litry w opryskiwaczu ze środy i pojadę to wypryskac ale tylko dlatego że muszę bo mi powytrącać się może o ile juz tego nie zrobiło.
@jahooo jak patrzyłem się tydzień temu to też nadawali na noc ale z dnia na dzień ta prognoza słabła i wiedziałem że już nie popada. Ale na poniedziałek wtorek nadają już takie większe chmurki i mniejmy nadzieję że popada.
Ja bym wybrał saletre. Mocznik potrzebuje dużo wilgoci aby zmienić formę na azotową. W tym momencie gdzie nie zapowiadają opadów to ryzykowne by było z mocznikiem.
Ledwo przymrozki minęły a wy już pryskacie. Dajcie tej pszenicy z dzień dwa na otrząśniecie się. Patrzyliście się chociaż na powietrze jakie jest. Wilgotność straszne mała. Nie będzie dobrego wchłaniania. Oprysk polecałbym robić samym wieczorem albo z rana bo rosy i tak nie ma. Chociaż pewnie i wieczorem nie będzie rewelacji.
To tylko nazwa środka. Patrz jak cos na stężenie danej substancji jak kupisz oprysk o innej nazwie. Jak jest takie same jak np w mirage to dawkuj tak samo.
Słuchaj a czy pszenica ma taki sam system korzeniowy jak burak czy rzepak.? Wiadomo przecież że to nie jest dobrze jak nie popada i będą jakieś straty. A jak nie będzie padać cały kwiecień to nie dasz w ogóle drugiej dawki? tak wnioskuję. Za dużo tutaj teoretyki a za mało praktyki... W dobie suszy trzeba wykorzystywać każda możliwość nawet najmniejszego deszczyku.
Weźcie łopatkę i wbijcie ja sobie w pszenice i wykopcie i dopiero mówcie czy nie ma wilgoci. Wiadomo że jest lipa z opadami i jak coś nie popada to będzie coraz gorzej ale na ten moment w pszenicy nie jest jeszcze źle. Ja rozsialem druga dawkę w sobotę przed tym spodziewanym deszczem, śniegiem. W niedzielę poszłem sprawdzić od tak z ciekawości jak z rozsiana saletra i już jej nie było. Chyba ptaszki nie zeżarły przez noc. Dopiero w poniedziałek przyszedł śmieszny opad który nawet dobrze kurzu nie zwilżył. Co do jarych zbóż czy buraka itp to tutaj bez deszczu może być lipa bo uprawa bardzo wysusza glebę a równomierne wschody to podstawa.
Słuchajcie, mikroelementy to nie jest jakiś tam nie wiadomo jaki koszt. Tak wam się tylko wydaje. Jak dodacie 100 do hektara to chyba nie dużo a efekty są...przykładowo Jakieś tam kompleksowe mikroelementy 20l za 150 zł to wam wyjdzie za litr 7,5zl. To na ha wyjdzie wam jakieś 30 zł. Plus 10 kg siarczanu za 15 zł. I można dodać jeszcze innych rarytasów jak mangan czy cynk itp itd. Przekalkulujcie sobie.
Prędzej grunty zdrożeją jeżeli nasze wychodowane produkty pójdą w górę przez ten kryzys. Ale teraz można by było się potargować z ewentualnym sprzedającym ze względu na niepewna sytuację związana z koronawirusem. Może by coś urwał z ceny. Tylko tyle że notariusze, sądy nieczynne.
Ja dałem 250 kg. saletry w sobotę. Pod koniec lutego bylo 250 kg saletrosanu. Miało coś popadać a skończyło się na kropieniu ale saletra się rozpuściła. Deszczu narazie nie widać więc to chyba koniec nawożenia u mnie. Jakby prognozy się poprawiły to może polecę jeszcze z 3 dawka ale musi popadać coś. Zawsze po przymrozkach lubiło popadać a teraz to już nic nie jest takie jak kiedyś.
Raczej do notariusza się teraz nie dostaniesz. Wątpię żeby gdzieś pracowali... A sprzedający zapewne będzie chciał kasę przy akcie bo w innym przypadku po co by się spieszyl. Jak akt podpisać a na pieniądze i tak czekać.? Trochę to dziwne by było.
No patrz Pan. I jak wszystko siadzie to na pewno będą pchali pieniądze w rolnictwo. Dostaniesz program pomocowy 15 zł dziennie. Oby to się jak najszybciej skończyło bo niedługo masa ludzi wyląduje na bezrobociu, firmy poupadają i to w nie państwo czy tez unia będą pchać kasę. Rolnictwo jakoś sobie poradzi i bez dopłat. Z głodu nie umrzemy. Tak wywnioskują. Pożyjemy zobaczymy jak to wszystko się ułoży. Dobra, koniec tego pitulenia. Wracamy do tematu restrukturyzacji.
Przecież nie wiadomo co będzie na lata 2021 2027. Zawirowania z wyjściem wielkiej Brytanii, teraz korona wirus. Pieniądze mogą iść na ratowanie gospodarek a nie na programy pomocowe dla rolnictwa. Oby dopłaty bezpośrednie zostawili chociaż
No nie wiadomo ile ta sytuacja się utrzyma. Wiecznie tanieć nie będzie. Dostawcy mają co robić bo rolnicy się rzucili na paliwo dosłownie. Kolega zamówił po 3,75 to za półtora tyg może mu dowiozą mówił. I pewnie ten ruch spowodował koniec spadków cen ropy. Rolnicy się nasyca to może dalej zacząć spadać cena a może być tak że dalej zawirowania z koronawirusem jakieś spowodują wzrost. I weź tu bądź mądry.