Ja też podobnie mieszam i czasem końcówki liści pożółkną ale bez znaczenia na plon. W tamtym roku dodawałem regulator kwasowości i zmniejszyło efekt przypaleń.
Medax bardzo niewdzięczny środek. Działanie prawidłowe ale weź to rozmieszaj...
W tamtym roku poszło u mnie na Jarkę 200 poli6 i 200 kg saletrosanu w spod. Później już dobrze nie pamiętam ale coś między 300 a 400 saletry z Puław. Plon ponad 7 ton na 2, 3 klasie. Stanowisko po burakach tylko. Zastanawiam się teraz właśnie czy pod buraka i fasolę nie rzucić saletrosanu w spod.
Ja zamawiałem opryskiwacz i agregat i wczoraj dzwoniłem czy już przyszły sprzęty bo wiosna za pasem. No i przez tego korona wirusa same opóźnienia mają. Może po niedzieli coś przyjdzie usłyszałem. Każdy w strachu.
Olać może do konca nie ale fakt faktem oni dużo rzeczy sami nie wiedzą. Zadawałem pytania na które nie potrafili mi jednoznacznie odpowiedzieć i schodziło na coś innego. Najgorzej że w agencji też się pytałem o niektóre rzeczy i nie potrafili mi tego wyjaśnić.
Ja jestem z czerwcowego. Decyzja pozytywna pod koniec stycznia. Są szkolenia robione do połowy marca to od razu skorzystałem bo i tak to nie ucieknie. Termin dogodny bo jeszcze w polu się nic nie robi tak także trzeba było skorzystać póki można. Następne będą gdzieś na jesieni a wtedy to różnie jest.
Doświadczenia wprawdzie jeszcze nie mam w tym programie bo dopiero zaczynam ale pytałem się to teoretycznie powinno być w jednym roku ale w praktyce lepiej jak się bierze co rok bo różnie to agencja interpretuje. Co pracownik to inaczej.
Uprawa roślin przemysłowych. Uprawa strączkowych. Ekonomia w gospodarstwie. Ochrona klimatu programy rolnosrodowiskowe. Takie mi podpasowaly żeby 2 szkolenia dziennie robić.
Wydaje mi się że jeżeli założenia tej modernizacji ci już przeszły i tobie te grunty nie są potrzebne na papierze to mogą się ubiegać. Liczy się rok bazowy to znaczy że w tym roku na siebie musieliby składać dopłaty. Ale to najlepiej się spytać u źródła czyli w odr jakims
Ja byłem dzisiaj na 2 szkoleniach. Ogólnie na jednym to nuda a drugie to takie sobie nawet warto było posłuchać. Jeszcze jutro i jedno zagadnienie z biznesplanu będzie odbebnione
Ja miałem w tamtym roku zaprawioną część pszenicy z systiva. Nie było różnicy między pszenicami. I tak trzeba było jechać na 3 zabiegi. Pieniądze wyrzucone w błoto. Może na jęczmień jary to jest dobre ale na oziminy się nie sprawdziło. Przynajmniej u mnie.
Bez sensu. I pewnie żadna firma w ogóle by się nie zgodziła na takie coś. Ewidencja, jakieś papiery muszą prowadzić, wszystko na legalu. Wydaje mi się że nie te czasy chociaż i nie takie rzeczy można jeszcze załatwiać.
Nie powiedziałem że pochwalam takie coś ale to nie zmienia faktu że producenci tak robią. Z resztą nie musi być nowa. Ile ludzi ma zakładki podorabiane drugie takie jak burty. Jak koledze potrzebna byłaby 10 a nie chcieliby takiej dać to z dwojga złego lepsza by była 6 z ładownością do 10 niż nic.