Kiedyś za dzieciaka pamiętam żeby akumulatory do traktora kupić , to ojciec stał w kolejce do sekretarza żeby mu asygnate wystawił. Teraz to nie problem. W każdym motoryzacyjnym sklepie do koloru do wyboru. A cena jak zakupy na niedzielę w Biedronce.
Moja Viki wierna i tylko moja, ma u mnie dożywocie.