Spokój. Jak jechałem 1 listopada na cmentarz. To jeszcze połowa kukurydzy rosła na polu.
No i piwko się pije kiedy się chce i z drzemki nikt nie budzi. Jest super a i jeszcze coś można zarobić.
Przypadek z okolicy. Chłop straszył że się powiesił, kobieta pilnowała, dzieci płakały. Nadszedł moment że usłyszał a idź i się wieszaj mamy dość. I jakoś go przeszło. Przestał pier**lić.
Kolega ma 14ha ma główny ciągnik c360 i do pomocy ciapka. Wszystko ma pięknie doprawione i uprawione że nie jeden z zachodnim sprzętem mógł by się u niego uczyć.
Z całym szacunkiem , ale jak by moja miastowa żona tak na wszystkim się znała i mi doradzała to chyba bym spierdolił 🤦