Od nowości nie ruszane 88r
Nie chcę. Puki te nie będą strzelać to niech tam latają. Mam jeszcze i zapas ori z powietrzem.
A pewnie że nie. Za dzieciaka z ojcem rozbierałem ale tylko raz. Teraz wolę zapłacić .
To że ceny tych rolniczych gratów to są chore to inna sprawa. A ty Marcin trochę mechanikujesz to weź się i te koła ogarnij. Felgi byś prysnął na jeden kolor i opony pozamieniane choć żeby na jednej ośce miały taki sam bieżnik. Bo teraz to ona wygląda jak stara baba w nowej czapce.
Marcin dla mnie to tak jak ona stoi dychę nie warta. A ta rama Dolna to z czego że nie plastelina?
Mogli ją choć zadeklować aby wzmocnić. A wygląda jak wyciągniętą z pgr i odnowiona wałkiem.
A drugi mandat to był jak po kartoflisku nać paliliśmy, już przygasało to ojciec poszedł oprzatać a ja zostałem. Naniosłem takiego mokrego perzu z przy między. Jak zaczęło kopcić to masakra. A był taki komendant posterunku ujek jechał po cywilu przylazł i pyta gdzie rodzice to mu powiedziałem że krowy doją. Kazał.mi zgasić a sam pojechał i znów mandat. Miałem w tedy nie więcej jak 11lat.
Tam biegi były prostsze niż w ursusach. Były dwie wajchy. Jedną 4 biegi a druga szosowe i wsteczny. Sprzęgło leciutko chodziło. Bardzo przyjemny traktor do nauki jazdy.
Marcin z tym mieszkaniem to już przerabiałeś z tą swoją pierwszą Julką. Jak pępowiny nie odetniesz to skończysz jako stary kawaler na tej gospodarce. Dobrze że masz siostrę to będziesz miał komu to oddać.