Oni w jednym pokoju siedzieli bez klamek. Na chorych nie ma co zwracać uwagę. Im trzeba współczuć i cieszyć się że w najbliższym otoczeniu takich nie ma.
Też lubię sobie czasami popić co by odreagować. Choć coraz rzadziej mi się zdarza. Abo towarzystwa nie ma a i o wątrobę trzeba zadbać. A za kawalerki były czasy że co weekend to na ostrym rauszu się z imprezy wracało.
Dzięki Sławek ja kręciłem 18,5 raza.Już 2ha jęczmienia zasiane przyjechałem na kawę. Próbę robię nie od dziś i ile wyliczone tyle wysiane. A ten wpis był po to żeby takie paździochy jak desperat mieli pożywkę 😆😆😆😆 czekam jeszcze na wpis ogara.😆