Do prasowania co by to nie było, nie wystarczy prasa i ciągnik wielkiej mocy potrzebna jest jakaś wiedza i głową na karku . Zapina taki tepawy gościu do prasy 150KM i cheja do przodu aby jak najwięcej ,aby jak najszybciej potem lament kiszonka się zepsuła prasa do du-y bo awaria goni awarie albo się prasa spaliła ,ale jak latał z nią po polu to nawet do tylu nie patrzy koń daje rade to gaz w podłogę ryj od ucha do ucha i potem pisze na forum ile to on bel w godzinę zrobil.