Różnie to jest , ale trzeba uważać by się słoma nie osadzała przed siatką .
Taki patent że w takiej słomie jechać w miarę jak najszybciej na jak najmniejszych obrotach wtedy prasa nie chodzi na pusto i nie trzepie tej sieczki.
Z synem zgarnęliśmy , można kupić taki przekaźnik w necie , ale że to wekend to młody przelutowal ten sznurka .
Na początek podaj prąd z z zewnątrz do silnika siatki i zobaczysz czy sam poda .
I nas jak przestała podawać siatkę to taki mały przekaźnik prawa lewa padł .
Są na płytce dwa takie jeden od siatki drugi od sznurka .
Pewnie farmorisa masz.
Jak ktoś nie ma jak zagospodarować swojego towaru to jakoś trzeba go upłynnić .
Dyzio zły przykład dałeś obornik toozna na pryzmę na pole zawiść , a gnojowicy się nie da na pryzmę i zostawić na później .
Wyliczenie na korzyść sprzedającego jak najbardziej ok .
Mam gnojowicę za darmo i nawozem posiewam bo sam wożenie i rozlewanie tanio nie wychodzi i czasu potrzeba dużo o amortyzacji ciągnika nawet nie wspomnę.
Jakiś czas już minął u znajomego tak było też jak kolega opisuje i o całą górę rozebrał i tam wszystko dobrze było a winne były łożyska w talerzach dolnych to u niego 3p nie mógł kosiarki 135 radzić.
Taka słoma w tym roku i dużo bel takich .
Jedyne co u mnie się sprawdza to jazda w miarę szybko na jak najmniejszych obrotach , wtedy prasa nie miele tej słomy , a przez szybsza jazdę ma cały czas materiał .
Toż mu doradził po co hydrauliczno pneumatyczne jak i tak hydrauliczne mu nie potrzebne .
Jedyne normalne i najtańsze rozwiązanie to zrobić w przyczepie hamulce pneumatyczne .
Akurat źle piszesz zbierając koło komina robi dwie trasy i robi przy tym np 300 km a jak jedzie do jednego i tankuje całe auto ale robi jedna trasę 600 km to gdzie tu ekonomia , tak jest na dzień dzisiejszy w Sierpcu .