Były problemy z zapaleniami i stosowałem różne dopingi i po i piany przed efekty mizerne , teraz nie używam niczego nie przed nim po i jest spokój zapaleń niema .
Też kiedyś woziłem do Rypina , ale mam na połowę niż ty bo ok 30 km .
A teraz od dwóch lat jest laboratorium w Żurominie , na szczęście niema potrzeby z korzystania ich usług oby tak dalej .
Różnie to jest , ale trzeba uważać by się słoma nie osadzała przed siatką .
Taki patent że w takiej słomie jechać w miarę jak najszybciej na jak najmniejszych obrotach wtedy prasa nie chodzi na pusto i nie trzepie tej sieczki.
Z synem zgarnęliśmy , można kupić taki przekaźnik w necie , ale że to wekend to młody przelutowal ten sznurka .
Na początek podaj prąd z z zewnątrz do silnika siatki i zobaczysz czy sam poda .
I nas jak przestała podawać siatkę to taki mały przekaźnik prawa lewa padł .
Są na płytce dwa takie jeden od siatki drugi od sznurka .
Pewnie farmorisa masz.
Jak ktoś nie ma jak zagospodarować swojego towaru to jakoś trzeba go upłynnić .
Dyzio zły przykład dałeś obornik toozna na pryzmę na pole zawiść , a gnojowicy się nie da na pryzmę i zostawić na później .
Wyliczenie na korzyść sprzedającego jak najbardziej ok .
Mam gnojowicę za darmo i nawozem posiewam bo sam wożenie i rozlewanie tanio nie wychodzi i czasu potrzeba dużo o amortyzacji ciągnika nawet nie wspomnę.