Przypuszczam że taki mokry warzy z 1200.
Ładowarką teleskopowa wożę, ale kilka lat wozilem ursusem 1212 z turem
Cel taki że przy prasie walcowo-łańcuchowej nie mogę zmniejszyć formatu?
Ja generalnie cały pierwszy pokos robię w pryzme. Jedynie takie które mam na przechylym terenie prasuje
Kolejne pokosy w baloty. I zadawanie z balota było coraz większym problemem, szczególnie dla rodziców. Przy formacie 120x160 ciężko było go rozwijać itd
A suchego balota nie zmieli paszowóz, ewentualnie bardzo cierpi.
Generalnie u mnie chętniej jedzą mokrą.
W tym roku I pokos w pryzme zbierałem po ogromnej ulewie, A mimo to wszystko z pryzmą wporzadku
W tych kwazarach po krótkim czasie użytkowania spada blacha z noska i używanie staje się uciażliwsze
Zastanawiam się jeszcze nad aluminiową. Na allegro ma dobre opinie
Ktoś ładuje pasze łopatą? Ładuje pasze z paszowozu na taczke łopatą i szukam jakiejś łopaty z której nie spadnie blacha z niską po 3 miesiącach.
Ta której używam kosztuje już 8 dych A szału nie robi.
Standardowo połączeń kabli. Mogła się coś odpiąć/upalic
Jeśli jest tak jak w serii 61XX to jeszcze od ustawienia potencjometru i późniejszej kalibracji
Ja tam odkąd przerzucilem się na dyskowa nie narzekam. Wcześniej kosilem kuhn fc202 teraz mam gmd 602, 2.4m
Na pewno jeśli chodzi o jakość koszenia to i mnie dyskowa zdecydowanie na plus. Szybkość też
W bęben już bym się więcej nie pchal
Ja kupiłem z uszkodzoną listwa, okazało się dopiero jak wlalem więcej oleju.
Znaleźć listwe jest bardzo ciężko.
I jakoś szybko się tymi kosiarkami nie kosi.
Kosze MF 6190 i 10km to taka optymalna prędkość
No ciężki temat.
Muszę chyba otworzyć pryzme narazie z sianem i zająć się powoli odtwarzaniem nożyków w wozie.
Może jak będą lepsze nożyki to wtedy lepiej pójdzie bo narazie wszystko strasznie cierpi.
Jeszcze się zastanawiam czy nie wrzucić na spód wysłodków