Skocz do zawartości

yaro_1

Members
  • Postów

    1569
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez yaro_1

  1. Podnośnik jest po to by podnosił, oczywiście trzeba znać jego możliwości, dla mojego zetorka ten zestaw był tak na styk. Zobacz w galerii u mnie czym teraz sieje i jedyny problem dociążenie przodu ciągnika, przydał by się tuż, ale trzeba sobie radzić
  2. Poszukaj w necie firmy arbena, oni sprzedają halę produkcji francuskiej, na stronie powinne być rozwiązania dla bydła, a i na AF były zdjęcia już takich hal dla bydła, napisz dowłaścicieli może podpowiedzą rozwiązanie
  3. yaro_1

    Fendt 930

    albo za duży koń do za małej przyczepy i można było szybko jechać, za szybko
  4. na razie u mnie nie miałem z nim problemów ale dobrze wiedzieć że jest sposób na gadzinę
  5. to pytanie czy biardzki taki drogi nagle się zrobił czy też tutaj jeszcze bardziej na stali oszczędzają
  6. mandama mam 3 lata, ziemie różne, bez znaczenia czy sucho czy mokro, a co roku po żniwach 30 ha robi, i jak na razie tylko smarowanie, może za rok trzeba będzie czołowe części łap powymieniać, kamienie mu nie straszne bo mam na sprężynach
  7. za duża waga zestawu, skoro agregat już jest lekki to szukaj lżejszego siewnika, zachodnie siewniki są często lżejsze a w twoim przypadku 100 kg różnicy w wadze siewnika zrobi róznicę i jeszcze rada, na pole jedź z pustym siewnikiem, zasyp dopiero na polu i przy nawrotach podnoś siewnik na hydropaku sam wcześniej siałem zetorem 7745, miałem do niego agregat agromasz wałek, 2xzęby, wał rurowy i siewnik amazon d7, 3m szerokości, agregat ważył 550kg, siewnik myślę że poniżej 500 (pusty) i to już był znaczny ciężar dla zetora, a udźwig niby 2400 kg
  8. jak to porównać do mandama na 6 łap to poszło 1/3 stali albo i mniej, ciekawe czy cena też 1/3 mandama
  9. yaro_1

    Ursus C-385

    i tak i nie, bo są różni producenci, nie można wszystkich do jednego worka wrzucić
  10. yaro_1

    Ursus C-385

    ten mój był agromaszu, rocznik 2012 lub 2013, z plasteliny też nie był, bo jedyne co robiliśmy to jeden ząb się złamał i łożyska w przednim wale. ale fakt, jak go kupowaliśmy to ważnym kryterium była waga
  11. yaro_1

    Ursus C-385

    czemu spory, dwa wałki i jak myślę dwa rzędy zębów, miałem podobny i zetor 7745 radził sobie, kilka lat
  12. kilka lat temu ze względu na wymogi zazielenienia w dopłatach zastanawiałem się na siewem soi, ale nie do końca było wiadomo jak to uprawiać i stanęło na groch, prosty w uprawie, można w miarę bezpiecznie stosować na paszę i co dla mnie jest bardzo ważne, kosi się w żniwa razem ze zbożami
  13. yaro_1

    Euforia po kukurydzy

    To na kiszenie możesz tę kapustę sprzedawać 😉 A na poważnie, nie za duża będzie na jesieni, jak z przezimowaniem później, bo zboża jak za duże to źle zimują, wiem z praktyki
  14. ja kiedyś pożyczałem (olej bez znaczenia bo ta przyczepa chodzi z zetorem 7745, a pożyczał ktoś do c360) ale gość mi ją pogiął, potem trochę nieudolnie naprawił, i teraz jest stanowcze "nie" na pożyczanie
  15. yaro_1

    Euforia po kukurydzy

    zależy od regionu, na wschodzie to już późno
  16. ale też kosztuje, pompa hydrauliki może kosztować i kilka tysięcy, do tego płukanie układu
  17. to cena całkiem spoko, a co do paszy, pewnie temu na paszę kupuje się śrutę (no i cena też ma znaczenia)
  18. tak z ciekawości, ile płacą za soję? da się ją od razu wykorzystać na paszę czy powinna być po tłoczeniu?
  19. u mnie odwrotnie, całość zielona, a na poprzeczniaku dopiero wyłazi, ale ma ciężko, bo mimo że od góry (lekka ale jednak) to było trochę mokro jak sieliśmy, a po deszczu też trochę wody stoi w dołkach
  20. obok mojego pola chłopak ma podobny, siany był pod koniec sierpnia, z tego co wiem to pierwszy raz rzepak posiał
  21. ja bym nie mieszał tych olei, do smerfa nie wlał bym też agrola, bo naprawa skrzyni trochę drogo wyjdzie, już szybciem mf by jeździł na tym oleju ze smerfa, jest jeszcze jedna sprawa, w mf olej jest pewnie zasyfiony, w skrzyni tez pewnie sporo syfu się znajdzie jak to w starych ciągnikach, jak będziesz podłączał przyczepę do obu, to syf z mf-a przyjdzie do smerfa
  22. u mnie jeden też bronami chciał innych uczyć, to sam w nie wjechał na wiosnę
  23. jak by trzeba było dla kogoś ściernisko zjeździć, a czasami inaczej się nie da, to na koniec czepiasz grubera czy talerzówkę i sprzątasz po sobie, mam jedną działkę gdzie po ściernisku mi zawsze jeżdżą żeby drogę sobie skrócić, ale jak tylko pojeżdżę gruberem to już spokój
  24. mi kilka lat temu jeden się zawracał na posianym polu jak kuku kosił na kiszonkę, zwozić pomagał mu jego brat (mieszka w innej wiosce) to ten starał się cofać i zawracał na swoim, a ten mój sąsiad z synem jeździli jak po swoim, dostali opierdziel to się cofać nauczyli, tylko wieczorem teściowa tego mojego sąsiada (stare babsko) przyszła do nas z pretensjami, to też zjebę dostała a co do wjeżdżania, jak ktoś mi wjedzie raz kołami to nic nie powiem, bo sam też tak robię, ale o zawracaniu nie ma mowy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v