a czy u nas przejmują się tą normą? jest też mała szansa, że wypalenie nie było celowe tylko pożar.
3 kilometry od mojego domu jest duże gospodarstwo, 3 lata temu mieli posiany jęczmień ozimy, może z 50ha (całe ich działki w tym miejscu to grubo ponad 100ha), do koszenia dwa kombajny fendt (miały w tedy 2 lub 3 lata), po jednym z pożarów przy koszeniu z 10 ha zboża poszło z dymem, paliło się tam ogólnie dobre kilka razy, tak że później przy koszeniu ciągali ze sobą beczkę z wodą (pod 30 tyś), żeby na straż nie czekać