Mam ciekawą obserwacje na temat łubinu który posiałem w kwietniu. Mianowicie kawałek(może 20arów), typowy piach 5klasa, który na jesień miał być obsiany jęczmieniem, ostatecznie zostawiłem do wiosny i na jesień tylko zaorałem. Potem na początku listopada, prysnąłem jeszcze resztką snajpera który został mi w opryskiwaczu, po opryskach na zboża. Dawka około 1,2L/ha.
W kwietniu obsiałem ten kawałek łubinem gorzkim karo, dałem doglebówke(Boxer,Sharpen,chlomazon) i dzisiaj po ponad miesiącu byłem zobaczyć jak to wygląda i w zasadzie oprócz jednoliściennych(głównie samosiewy żyta) to jest praktycznie czysto.
Byłem również na innych kawałkach(łącznie prawie 3ha) i tam na większości widać że doglebówka przepuściła i w niektórych miejsach wychodzi rdest w innych komosa, chaber.
Będe ten kawałek obserwować żeby zobaczyć jak się będzie sytuacja rozwijać i czy wyjdzie wiięcej dwuliściennych. Może być że przez nadgorliwość(pryśnięcie resztką snajpera po zaoraniu jesienią) znajdę sposób na walkę z dwuliściennymi
Na zdjęciu widać kilka chabrów, ale musiały być już wyrośnięte gry siałem.
I jeszcze jedna kwestia, patrząc na zdjęcia poniżej czy ma sens poprawiać te dwuliścienne biorac pod uwagę ich wielkość i to że była dawana doglebówka? Nie zamęczy to łubinu który już wyszedł? Nie wiem czy widać ale w niektórych miejscach końcówki liści na łubinie są lekko żółtawe.
Widziałem że ktoś tu polecał mieszankę dff+metrbuzyna, nada się?