znajomemu baba wpisała przy wypełnianiu na kiszonkę a miał na ziarno. pojechał do agencji z fakturami ze sprzedaży a tam powiedzieli, że pan sprzedał, pieniądze wziął i jeszcze dopłate pan chcesz ?
Ludzie robili w polu aż miło. Sam też pryskałem. A ktoś sie zastanawia czy na płatek jechać bo święto jak są warunki to sie jedzie a nie pyta w internetach
wystarczy troche zaplanować i nie trzeba 20 razy płukać, jesienią ostatni zabieg w rzepaku fungicydem, wiosną najpierw grzyb i robak w rzepaku, chwasty w pszenicy, grzyb w pszenicy i znowu rzepak.
kolega raz babe woził na siewniku, pod górkę jakieś bryły były, kurzyło się, kolega dojeżdża na koniec pola a baby nie ma. spadła jak siewnik na bryłach skakał
Nie miał okazji. Pod koniec wizyty powiedział, że takiego rzepaku jeszcze w tym roku nie widział i ponowne szacowanie nie ma sensu bo tu żadnej szkody nie ma a rzepak jak zbój