w tamtym roku ubezpieczyłem od przymrozków, zgłaszałem bo przymrozki były i więcej nie ubezpieczę bo szkoda kasy. przyjechał taki cwaniak na oględziny i wina wszystkiego tylko nie mrozu.
to nie działa tak, że słodyszek podleci i powie: o k***a, opryskane sivanto, s********m. musi pomamlać i odda ducha, na spokojnie. jak poszła uczciwa dawka to będzie ok