W tamtym roku miałem bardzo podobnie po oprysku na T 2, środki mieszałem. Nikt mi nie umiał, lub nie chciał powiedzieć co to jest, tylko kazali szybko pryskać T 3 Menarą, i tak zrobiłem.
Prawdopodobnie był to efekt mieszania fungicydów, ale ich nośników, dlatego nikt nie chciał pary z ust puścić.
Było pryskane azoksytrobina, difanakonazol, epoksykonazol i chyba prochloraz.
Co ciekawe na pszenicy opryskanej z 2 tygodnie wcześniej nie było tego, tylko to co było pryskane później.
W tym roku mam nauczkę po tamtym roku taką. Środki teraz kupuję firmowe, a nie generyki i zamienniki, w tym roku Syngenta idzie i jestem bardzo zadowolony, mam teraz bardzo zdrowe rośliny i efekt długo się utrzymuję, a przy zamiennikach krótko działały środki.
W tym roku widzę bardzo dużą różnicę.
Jeszcze bardziej w tamtym roku wkurzyłem się na rzepaku przy opadaniu płatka, bo namieszałem 3 substancje za 120 zł i za krótko działały, a oryginał wychodził 140 zł.